Przyszłość IoT w Automotive – 5G i integracja

0
203
IoT Atomoive

Samochody w coraz większym stopniu polegają na softwarze, a to oznacza określone wyzwania. Samochodowy Internet Rzeczy (Internet of Things – IoT) jest, przynajmniej dla konsumentów, jednym z najbardziej widocznych przykładów komercyjnego użycia IoT. Era „podłączonego samochodu” sięga nawet lat ’60-tych ale dopiero niedawno klienci są w stanie zapłacić ekstra za dodatkowe opcje z zakresu podłączenia do sieci. Rynek zmierza w kierunku bezpiecznego car sharingu z podłączonymi do internetu flotami samochodów i architekturą gotową na autonomiczne wozy. Z Teslą i jej Autopilotem oraz sceptykami pomiędzy nimi.

Historia IoT

Era badań i rozwoju podłączonych do sieci samochodów rozpoczęła się w 1966 roku, kiedy to General Motors przedstawiło Driver Aid, tak zwany Information and Routing (DAIR) system. Idea polegała na podawaniu kierowcy kierunków jazdy, aktualnej kondycji na drogach i raportach o wypadkach. Pomysł nigdy nie wyszedł z fazy R&D (Research and Development – badania i rozwój), ponieważ ówczesny poziom technologii nie był wystarczająco zaawansowany. Zespół R&D chciał przykładowo umieścić sensory w samych drogach; miały one pozwalać na wymianę danych. Dzisiaj mamy sensory wbudowane w samochody, mogą więc przekazywać informację w locie.

Potem nadszedł Clinton i jego słynne „paliłem, ale się nie zaciągałem”. Dzięki niemu rynek zaciągnął się technologią GPS. Z pomocą udostępnionego przez Clintona cywilnego użycia tej technologii w roku 1996, General Motors, OnStar, EDS i Hughes Electronics ogłosiły współpracę nad czymś co nazwano „modułem komunikacji cyfrowej” (Digital Communication Module – DCM). To przypominające telefon narzędzie miało zostać zamontowane w każdym samochodzie i przekazywać informację bezprzewodowo do dostawcy rozwiązań telematycznych (Telematics Service Provider – TSP) lub bezpośrednio do fabryki w której wyprodukowano samochód. W tamtych czasach i w oczach konsumentów, dokładność informacji, jej niezawodność oraz możliwość kontaktu ze służbami ratunkowymi były określane jako największe zalety tego systemu. Zaraz, czy to nie jest to, czego doświadczamy także dzisiaj?

Nie, niezupełnie. Jeśli to nie brzmi dla ciebie znajomo to dlatego, że nauczyliśmy się nie przywiązywać wagi do tak oczywistych oznak postępu. To tak jak ze smartfonami – nikt już nie pamięta o tym, że możemy z nich także dzwonić; może nas do tego skłonić tylko usterka samego sprzętu lub awaria sieci operatora. Wtedy zostanie nam „tylko” internet. To jest to, do czego dzisiaj przywiązujemy uwagę – rozrywka i inne niż telefon opcje kontaktu ze światem. Tematy takie jak infotainment, car service (możliwość kontaktu z producentem auta w locie) i dodatkowe opcje takie jak aplikacje samochodowe (FordPass, BOOK by Cadillac) zdominowały dzisiejszy rynek samochodowego IoT. Kluczem jest tutaj i zawsze będzie, skrojony na miarę software IoT. Okolice 2005 roku i rozpowszechnienie się telefonów komórkowych sprawiło, że kierowcy i pasażerowie odkryli pojęcie „infotainment”. Dzisiaj nie wyobrażamy już sobie samochodu bez pewnej dawki elektroniki. Blackberry QNX i podobne narzędzia od Google i Apple umieściły te firmy na mapie rozwiązań dla automotive. Nadal jest dużo do zrobienia, ale najpierw trzeba zdecydować – Android Auto od Google czy CarPlay od Apple? Producenci samochodów martwią się, że stracą kontrolę nad doświadczeniami swoich klientów oraz ich danymi, a o to przecież w tym wszystkim chodzi.

ob-1024x577
Evloution of the connected car

Kolejna faza to integracja V2X (Vehicle-to-everything, samochód ze wszystkim). Jeśli termin jest ci obcy, to przybliżę: chodzi o jednoczesne połączenie samochód-samochód oraz samochód-infrastruktura. To ogół technologii umożliwiających samochodom komunikowanie się z częściami systemu ruchu drogowego (światła drogowe, tablice świetlne na autostradach, mobilne i elektroniczne znaki drogowe). Ford wystartował nawet z serią 25 globalnych eksperymentów aby pokazać w akcji koncept V2X i zainwestował duże pieniądze w różne zadania – od elektrycznych rowerów i car sharingu do bazującej na danych opiece medycznej i ubezpieczeniach po druk 3D. Ford nie był jedyny, Mercedes-Benz był swego czasu organizatorem weekendowego eventu nazwanego Hackuj z najlepszymi, zaprojektowanego do stworzenia nowego IoT i konceptu tzw. wearables (elektroniczne smart gadżety będące częścią ubrania lub zegarki), mających docelowo stać się częścią samochodowego ekosystemu firmy.

Przyszłość IoT

Wraz z nowymi modelami posiadania auta, korzystania z nich i ekonomicznego rozwarstwienia społecznego, car sharing wydaje się być preferowanym modelem dla wielu osób. Obserwujemy właśnie dominującą rolę tego modelu w niektórych środowiskach, między innymi wśród osób często używających smartfonów. To oznacza więcej możliwości dla inteligentnych połączeń – między samochodami i ludźmi.

Istnieje inny koncept autonomicznego samochodu. Mimo rosnącej popularności tematu w mediach, autonomiczne samochody nadal nie są proste w produkcji. Wymagają jednoczesnego działania wielu systemów – od GPS przez czujniki po wysoce wydajne kamery i lasery. Metoda zarządzania nimi – odpowiednio dopasowane i potężne oprogramowanie. Wszak maczuga bez odpowiedniego zamachu jest tylko zwykłym patykiem.

Oprogramowanie dla Automotive jest istotną rzeczą dla producentów samochodów. Nowy kolor lakieru lub typ nadwozia nie wystarczą, aby wyróżnić się na rynku. Bitwa na polu software’u trwa o utrzymanie kontroli nad samochodami oraz danymi użytkownika – to one pozwalają na personalizację funkcji i dają poczucie unikalnego doświadczenia użytkownika. Motoryzacyjne IoT mocno polega na kilku zmiennych:

  • Infrastruktura (to dotyczy także nadchodzącego 5G)
  • Oczekiwania i żądania konsumentów
  • Wyzwania związane z oprogramowaniem
  • Pomysły na zróżnicowane aplikacje (to oznacza aplikacje mobilne oraz już zamontowane w samochodzie) pozwalające na wyróżnienie się wśród konkurencji

Nie trudno zaobserwować, że 5G i software idą ręką w rękę po to, aby uczynić możliwą ideę „inteligentnego samochodu”. Infrastruktura miejska musi być znakomita po to, aby zrealizować pewne zadania, ale to tylko połowa równania. Druga połowa zależy od producentów samochodów. Rzeczy takie jak nasłuchiwanie GPS/komórkowe/Wi-Fi po to, aby zwiększyć precyzję otrzymywanych i przekazywanych danych będą działały bardzo efektywnie, ale ich implementacja zależy od producentów. Według raportu Strategy Analytics na temat IoT w branży Automotive „liczba urządzeń połączonych za pomocą sieci komórkowej wzrośnie do 12% CAGR między rokiem 2018 i 2025 w całym przemyśle.” To oznacza więcej wyzwań związanych z komunikacją, bezpieczeństwem i wygodą użytkownika. To też oznacza zmiany w projektach i iteracje związane z pracą nad oprogramowaniem. Zwłaszcza jeśli pracujesz dla Tesli, która to firma pokazała niedawno model S na 2019 rok. Pod koniec kwietnia Tesla pokazała też w pełni autonomiczny samochód,   w nadchodzących latach pozbędzie się wręcz kierownicy i pedałów (miejmy nadzieję, że nie samego kierowcy). Wyobraźmy sobie jakość oprogramowania które musi zarządzać systemami w tym samochodzie…

Znalezienie właściwego partnera dla wdrożenia oprogramowania może być wyzwaniem samym w sobie. Aby tego dokonać, klient musi podzielić się z wykonawcą swoimi potrzebami i wyzwaniami biznesowymi. Aby dowiedzieć się więcej na ten temat, przeczytaj nasz artykuł o tym jak współpracować z firmą software house.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here